Moja piosenka =))
Tylko Tu
zamykasz oczy
leże tu
przy tobie
dotykam marzeń
otwierasz
lekko powieki
wpatrujesz się
w moje sny
nie wiem dlaczego
ciagle
jestem tu
ale wiem
że...
ref.
tylko tu czuje swe miejsce,
tylko tu czuje że jestem
tylko tu widzę Ciebie
tylko tu na zawsze...
leże tak
obok Ciebie
i ciągle myśle
kocham cię
otwierasz usta
muskasz wargi me
wpatruje się
w oczy Twe
i nie wiem nadal dlaczego
jestem tu
ciągle widzę Cię
ale wiem
ref.
tylko tu czuje swe miejsce,
tylko tu czuję że jestem.
tylko tu widzę Ciebie
tylko tu na zawsze...
zamykasz dłoń
patrzysz na mnie
śpiewam Ci
a Ty
tylko tego pragniesz
zasypiasz na
moich piersiach
i tylko tego
potrzebuje
i dlatego wiem!
ref.
tylko tu czuje swe miejsce,
tylko tu czuję że jestem,
tylko tu widzę Ciebie,
tylko tu na zawsze... przy Tobie na zawsze
Piosenka By Me...=-****
***
Chciałabym byćprzy Tobie dotykać Cię, pieścić, glaskać i nie zapomnieć osobie =))
By Angel
karmiona-jego-spojrzeniem 2005-06-25 22:21:37
skomentuj (23)
1 Maja 2005r. ~~ Otwieram oczy leżę tu...
... przy Tobie dotykam marzeń... Otwierasz lekko powieku, wpatruje się w moje sny...
Kawałek mojej piosenki... nie wiem samaczemu ją napisałam, ale to chyba jak zwykle moja vena, któa żadko opuszcza moje wiotkie ciało...
***
Jedni mówią:" Marta niepoddawaj się, dobrze wiesz, że możesz mieć każdego jak chcesz, nie wolno tylko olać, trzeba walczyć, bez tego nic nie ma!!"
Ale pytanie ode mnie, czy cokolwiek jest po tej walce...? Przecież można przegrać, zostać z niczym... człowieka można zniszczyć ale nie pokonać... ale ja nie chcę być ani z zniszczona, ani pokonana... i tak jestem... przez Dawida... chociaż teraz staram się nie kochać... staram się wygrać zupełnie inną, odrębną od reguły bitwę... o wolność mojego serca... bo chciałabym bykto inny mógł w nie wkroczyć... tylko... nie chcę tak samo zaczynać od nowa... nie chcę znów lśnić w złotej klatce... zmuszona do wyrzeczeń i łez... oj tak...
***
Do myśli i tak niedopuszczam zakochania... wiosna nadeszła a z nią barwy, miliony cudownych barw i miłości dotego wszystkiego co mnie otacza, nas otacza... ale ilu nas ?! Ech... ja nie chcę, bardzo, ale to bardzo wykluczam stan zakochania w swoim ciele i w swojej duszy...! Bo... po prostu się boję znów, i znów się męczyć, bo wiem, że tak będzie...niby nic nie tracę zakochując się w końcu i patrząc spokojnie na świat... alemedal ma dwie strony... z tego powodu nie chcę... a jeżeli już sie to stało
uduszę tak to się robi...
***
"So many words
Can't discribe my face..."
***
Tak...
Ta na zdjęciu
To jestem ja... =)
karmiona-jego-spojrzeniem 2005-05-01 11:41:56
skomentuj (9)
Czyżby powrót ... ?? 26 Kwiecień 2005r.~~
Oj... trochę długo mnie nie było...
Trochę się zmieniło... :)
Po pierwsze dojrzałam już do tego, żeby owlać Dawida... :) Przypomniał sobie o Marcie... małej, Martusi, któa tak go kocha... kocha? To w końcu przestanie! A jak! 11 Kwietnia urodzinki... :) w ogóle tak dużo do opowiadania...
Karmiona Jego Spojrzeniem...
Karmiona...
Tak...
To ja...
Owszem...
Ale...
Inne spojrzenie jak zwykle...:)
Teraz licze tylko na przyjaciela... sama nie dam rady zagadać i przestań marzyć, przestać śnić... wiedzieć na czym stoje... nie potrafie, wstydliwa jestem... :)
Mam nadzieje, że będzie dobrze...:) Zobaczymy... :)
karmiona-jego-spojrzeniem 2005-04-26 21:42:21
skomentuj (3)
*-* 15 Grudnia 2004r. *-* Ech...
... jeju... długo mnie tu już nie było, jakoś tak... nie wiem dlaczego, ale nie miałam czasu, ochoty... jakoś tak... przepraszam Was, że tak zaniedbuje to kochane moje miejsce... myśle o jakiejś zmianie, ale nie wiem...
Chłopaka nie mam, chociaż poznałam nie dawno osóbkę akurat:) W sumie poznałam dwie osoby... i tutaj zaczynają się jak zwykle schody. Jeden jest tu, blisko mnie, drugi mnustwo kilometrów ode mnie... niby powinnam kożystać z tego co pod nosem... ale czy to mnie zadowoli...? Czytuje ostatnio wszystko o swoim znaku zodiaku, a Baran jestem:) I... sama nie wiem, jak zwykle...
Z moim samopoczuciem, uczuciami... wracam do normy, dalej zwariowana zauważam to życie, którego mi brakło od śmierci dzidka, widze wszystko już nie takie zamazane jak zwykle, widze wszystko w bardziej jaskrawych kolorach, czarnobiałe smugi przemijającego życia zaspokajane moim śmiechem i przygodą przeradzają się w kolorową książeczke dla małych dzieci. i tak jak bardzo tego pragnęłam, wszystko staje... nie biegnie tak jak zwykle... ciesze się, lepiej mi sie patrzy na tą jakże chorą egzystencję planety. Znów pisze wiersze, tym razem bardziej piękne... tym razem nie aż tak melancholijne jak zwykle...
Siedzę na lekcji informatyki więc niestety nie zaprezentuje ich... chociaż bardzo bym chciała ;-)
Kocham Was=** Zaczynam znów patrzeć na siebie pozytywnie=** Zawdzięczam to wszystko mojemu psychologowi, przyjaciołom, nauczycielam a co najważniejsze rodzinie...! Kocham Was wszystkich, jesteście wspaniali buziaczki dla Was kosiani=**=**=**
Pozdrawiam...;*
karmiona-jego-spojrzeniem 2004-12-15 09:30:31
skomentuj (20)
*-*17 Listopada 2004*-* "Dużo...
... za dużo wiesz o mnie, o mnie miły dużo, za dobrze mnie znasz. Musisz mnie troche zapomnieć, od tej chwili, liczę do trzech rzucam czar... czar..." - Justyna Steczkowska
Cóż, dzisiaj samodzielnie pomalowałam prawie cały pokój;-] Na różowo... heh... nawet mi to wyszło zgrabnie:) Jeszcze troche, troszeczke i będę mogła od nowa zacząć w nim żyć. Wszystko od nowa... bo... tak chyba musi być. Nie wiem czy mogę się łudzić do niego wrócić, chyba nawet przestaję o tym już tak myśleć... zmienna...? Czy ja wiem... Niezdecydowana...? Zależy... Niektóre pytania bez odpowiedzi, na niektóre ta jasna odpowiedź nasuwa się sama. Nowi, starzy znajomi. Przyjaciółki... Ania... Ania... tak... zaczynam jednak od nowa. Zastanowiłam się jeszcze raz nad wszystkim. Stwierdzam jedno: jeżeli będzie ok to ok. Jeżeli będzie tak jak było... koniec... i wtedy tak już będzie... W sumie mam nadzieje, że do tego nie dojdzie.
Wiele osób się teraz o mnie martwi. Jutro idę do psychologa... mam nadzieje ( podświadomie) że mi to coś da.
No i teraz wszyscy nagle przypomnieli sobie, że jestem sama, biedna i malutka...;-] taaak... teraz to tylko swatać mnie chcą... koleżanki no i sami chętni:) Ja tego już nie rozumiem...
Kolegów powieźli... wystraszyłam się... nie wiem o co chodzi... cóż... nie komentuje...:) Szkoda, że za jaranie i za piwko mnie nie spisali...
Pozdrawiam...;*
karmiona-jego-spojrzeniem 2004-11-16 20:47:37
skomentuj (15)